Nie wiem,czemu ja mam takiego pecha w życiu,co spotkam jakiegoś fajnego mężczyznę po kilku miesiącach okazuje się,że jest taki sam jak każdy poprzedni. Dwa lata temu poznałam chłopaka nad morzem,jak się byliśmy z tego samego miasta a nigdy wcześniej się nie znaliśmy i nie spotkaliśmy dopiero to nastąpiło nad morzem. Byliśmy ze sobą cztery miesiące,po rozstaniu nie mogłam się z tym pogodzić. Nie mogłam mu również wybaczyć zdrady. Po jakimś czasie poznałam chłopaka na studiach,wysoki brunet z niebieskimi oczami wręcz ideał. Nasz przygoda zakończyła się po dwóch miesiącach jest o tyle źle że codziennie widujemy się zajęciach. Kiedy postanowiłam,że nie będę w nikogo się angażować spotkałam Bartka .Bardzo sex-owny chłopak przyjaciel z moich dziecięcych lat. Nie widzieliśmy się około 17 lat i coś w nas zaiskrzyło. Byliśmy ze sobą kilka miesięcy i Bartek musiał wyjechać zagranice. Nie chciał mnie trzymać przy sobie gdyż stwierdził,że nie jest pewien tego czy kiedykolwiek wróci do Polski. Trzy razy zostałam potraktowana jak jakaś zabawka która na początku jest fajna ale po jakimś czasie nam się nudzi. Teraz już nie zorbie tego błędu,zamierzam to ja się teraz bawić mężczyznami,ciekawe czy to będzie takie przyjemne.