O tym, że wyszukiwarka Bing Microsoftu jest doskonałym narzędziem dla miłośników pornografii, wiadomo nie od dziś - już kilka miesięcy temu okazało się, że jeśli ktoś szuka w Sieci sex filmów, to koniecznie powinien odwiedzić witrynę Bing.com. Microsoft oczywiście twierdzi, że to przypadek... ale tych przypadków uzbierało się na tyle dużo, że wpływowy serwis TechCrunch.com obwołał Binga "najlepszą wyszukiwarką porno, jaka kiedykolwiek powstała". Zaczęło się kilka miesięcy temu, zaraz po premierze serwisu - okazało się wtedy, że Bing wprost idealnie nadaje się dla miłośników porno. Wystarczy wpisać odpowiednią frazę i wybrać wyszukiwanie wideo - a w wynikach pojawią się nie tylko odnośniki do stron, ale przede wszystkim schludnie poukładane i skategoryzowane filmy, gotowe do odtwarzania z poziomu Bing.com (coś w stylu popularnych pornoklonów Youtube - Porntube czy Redtube). Microsoft przyznał, że faktycznie jakoś tak im wyszło - ale przedstawiciele koncernu zarzekali się, że to tylko efekt uboczny "stworzenia porządnej wyszukiwarki wideo". Wytłumaczenie było rozsądne, więc sprawa ucichła.